Dojrzałe, soczyste i świeże owoce wartkim strumieniem płyną do naszych Klientów.
Tegoroczny sezon poprzedziło wiele wyzwań, jakie stawiała natura. Klimatyczne zmiany
dawały znać o sobie przez szereg tygodni. Nagłe spadki temperatury utrzymywały nas w
pełnej gotowości. Zdołaliśmy jednak przejść przez wyjątkowo kapryśne miesiące, ciesząc
się teraz obfitością naszych odmian. Czereśniowe zbiory trwają już od dwóch tygodni- a to
dopiero początek sezonu. Jedyne w swoim rodzaju owoce z Chlebówka, zdobywają nowe
rynki, co stanowi potwierdzenie ich jakości oraz renomy.

Każdy sezon przynosi nowe wyzwania. Przypominają o tym Państwo Agnieszka i
Cezary Napierajczyk, właściciele Gospodarstwa w Chlebówku. Tegoroczny zbiór
rozpoczęto od owoców popularnej odmiany Summit, która ceniona jest za dużą odporność
na mróz i małą podatność na choroby- sprawdzają się dzięki temu w różnych warunkach
klimatycznych. Cieszymy się również zbiorem z krzewów odmiany Sznajdera o
ciemniejszych, dużych, bardziej słodkich i jędrnych owocach. Zaowocowały także obficie
czereśnie odmiany Karina- ciemnoczerwone i słodkie, o soczystym miąższu. Zbieramy też
owoce z krzewów Kordia- jednej z najcenniejszych i najsmaczniejszych odmian
deserowych na świece. Czereśnie Kordii osiągają w Chlebówku wyjątkowe rozmiary, a
doznań dla podniebienia, jakie przynoszą nie sposób opisać… Wystarczy powiedzieć, że to
jedna z najsłodszych odmian rosnących w naszym gospodarstwie. To również faworytka
części Klientów, którzy wyczekują cierpliwie przez cały rok swoich świeżych owoców.
Zbliża się także czas zbioru czereśni odmiany Regina, równie popularnych ze względu duże
owoce o kulistym kształcie.

Nowatorski system upraw czereśni, chronionych przez foliowe tunele wyposażone w
instalacje do nawożenia, nawadniania i nadzorowany przez system monitorujący pogodę,
pozwolił na przetrwanie wyjątkowo dokuczliwych w tym roku fal wiosennych
przymrozków. Jednak mimo to znaczne spadki temperatury, nawet poniżej 4- 5 stopni C,
zagrażały również naszej plantacji. Zarówno właściciele, jak i pracownicy wspominają
wiele nieprzespanych nocy, w trakcie których trwała walka o zawiązki owoców. Kolejnym
wyzwaniem okazały się rekordowe w tym roku fale upałów, które stanowiły źródło
kolejnych zagrożeń. Za nami więc sporo pogodowych wyzwań. Biorąc pod uwagę
doświadczenia z lat minionych, tegoroczna wiosna i pierwsze tygodnie lata okazały się
jeszcze bardziej wymagające. To pokazuje skalę „nowej normalności” w warunkach zmian
klimatu.

Tym bardziej cieszą nas owoce, których zbiór właśnie rozpoczęliśmy. Ich pierwsze
partie są zapowiedzią w pełni udanego sezonu. A to dla nas największa nagroda za ogromny
trud i wysiłek minionych miesięcy.








