Wyjątkowo trudny rok – także dla naszych upraw

Nikt nie spodziewał się tak dotkliwej fali przymrozków, jaka nawiedziła sady w
całym kraju na przełomie kwietnia i maja. W nocy i nad ranem odnotowywano temperatury
rzędu minus 5, a nawet minus 8 stopni C. Ujemne temperatury potrafiły utrzymywać się
nawet przez wiele godzin. Fala mrozów przeszła akurat w momencie kluczowych faz
rozwojowych drzew i krzewów- podczas kwitnienia i zawiązywania owoców. Wkrótce
okazało się, że blisko sto procent strat ponieśli właściciele otwartych sadów i plantacji.
Szczególnie wrażliwe okazały się wiśnie, czereśnie i plantacje jagodowe.
System upraw czereśni pod zamkniętymi tunelami foliowymi, jaki z powodzeniem
zastosowaliśmy i rozbudowujemy w Chlebówku, pomógł w zabezpieczeniu naszych
drzewek. Jednak nagłe spadki oraz wahania temperatur utrzymujące się także w maju,
wymagały od nas funkcjonowania w stanie najwyższej gotowości.
Obserwując wskazania naszej lokalnej stacji pogodowej, a także monitoringu
temperatury i wilgotności powietrza, byliśmy na bieżąco gotowi do działania, chroniąc
odmiany drzew czereśniowych- najcenniejszy owoc rodzinnego gospodarstwa w
Chlebówku.

tunelowa uprawa czereśni

Precyzyjne dane, których dostarczał funkcjonujący w naszym gospodarstwie system
pomiarów meteo, okazały się nieocenione w przygotowaniach do obrony upraw przed
spodziewaną falą przymrozków.

A dalej była już tylko walka: przede wszystkim z czasem, ale także własną słabością.
Przez te dramatyczne dni i bezsenne noce nie liczyliśmy zużytych butli z gazem do
ogrzewania, które w optymalny sposób zapewniało poziom temperatury wewnątrz tuneli,
pozamykanych szczelnie przed podmuchami mroźnego powietrza. Ta miejscami nierówna
walka z naturą przyniosła efekty: zdołaliśmy ocalić wyjątkowo cenne uprawy. Jednak przez
nieprzewidywalną wiosnę-w porównaniu do ubiegłego sezonu- bilans tegorocznych
zbiorów będzie nieco mniejszy. Pewną rekompensatą jest natomiast fakt, że owoce
najbardziej popularnych odmian czereśni zachwycają w tym roku swoją wagą i rozmiarem.
Zdarzenia minionej wiosny jeszcze bardziej umacniają nas w przekonaniu, że „nowa
normalność” zmian klimatu będzie towarzyszyć nam już na stałe. Koniecznością w tej
sytuacji jest przede wszystkim zdolność elastycznego reagowania w nieprzewidywalnych
warunkach. Planując rozwój plantacji w dalszej perspektywie będziemy dobierać gatunki
bardziej odporne na zmiany pogody i wahania temperatury. Kluczowa jest równie dla nas
praca nad dalszym rozwojem upraw czereśni w zamkniętym systemie tuneli ochronnych.
Mamy natomiast świadomość, że niezależnie od podjętych działań czeka nas jeszcze
wiele nieprzespanych nocy. Tym bardziej jesteśmy wdzięczni za postawę i zaangażowanie
naszym Pracownikom, którzy nieprzerwanie razem z nami, zdołali ochronić przed
zniszczeniem to, co najcenniejsze dla nas wszystkich.

Inne wpisy